› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY

Wędrówki elbląskich zabytków

› prezentacje ponad rok temu    15.09.2012
Konrad Kosacz
komentarzy 0 ocen 3 / 100%
A A A
11 zdjęćWędrówki elbląskich zabytków fot. Konrad Kosacz

Niewiele osób w Elblągu ma świadomość, że nasze miasto jest jednym z ciekawszych przykładów stosowania translokacji jako metody zachowania zabytków. Translokacja jest to przemieszczenie lub przeniesienie zabytku nieruchomego, murowanego lub drewnianego. Jest to działanie prowadzone w przypadku wprowadzenia koniecznych zmian w układzie urbanistycznym lub prace związane z zabezpieczeniem obiektu zagrożonego ruchami tektonicznymi, szkodami górniczymi itp. W Elblągu w ostatnich latach miały miejsce dwie takie translokacje w związku z przebudową dróg nr 503 i drogi nr 504.

Podczas modernizacji drogi wojewódzkiej 503, w okolicach Zacisza, powstał problem urbanistyczny w postaci wąskiej gardzieli pomiędzy pałacykiem Adolfa Neufeldta (Zacisze) a Biblioteką Pedagogiczną i I Liceum Ogólnokształcącym. Problem pojawił się także z samym budynkiem Biblioteki Pedagogicznej. Od wielu lat nieodnawiany budynek z dużym księgozbiorem wymagał remontu, a sam remont też nie rozwiązałby problemu braku wystarczającego miejsca. W związku z tym, że budynek był wpisany do rejestru zabytków, wszelkie decyzje wymagały zgody konserwatora zabytków. Rozwiązanie poprzez rozbiórkę biblioteki i odbudowa jej w innym miejscu wydaje się być najlepszym. Na ulicach Pocztowa – Robotnicza, gdzie oprócz przebiegu głównej drogi dojazdowej w kierunku Modrzewiny biegnie jeszcze linia tramwajowa, stały trzy obiekty zabytkowe. Wartościując każdy z nich, budynek biblioteki, brzydko mówiąc, można by "poświęcić" dla wyższych celów. Budynek Pałacyku i sala gimnastyczna kompleksu szkolnego moim zdaniem byłyby większa stratą. Ponadto ciekawostką jest to, że przenoszony budynek w swej okolicy miał sobowtóra – jest nim jeden z budynków Seminarium Duchownego. Jest on prawie taki sam,  z małymi tylko zmianami. Miastu w związku z tą inwestycją udało się znaleźć bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ w zamian za przekazanie budynku za symboliczną kwotę, nowy inwestor na własny koszt wykonał rozbiórkę. 

 
Obecnie prace związane z odbudową zabytku dobiegają końca, jest on umiejscowiony przy hotelu „Młyn”, przy ulicy Kościuszki. Zmienił nieco swoją formę i układ funkcjonalny, aby mógł lepiej służyć nowemu właścicielowi. 

Drugim ciekawym przykładem translokacji jest przeniesienie budynku z ul. 12 Lutego. Najlepszą praktyką byłoby odsunięcie go, tak jak to się praktykuje w tradycyjnych translokacjach. Nie byłoby to jednak możliwe ze względu na brak wystarczającego miejsca. Postanowiono budynek przenieść na Wyspę Spichrzów. Ustawiono go obok już istniejącego budynku o podobnej formie. Tym razem koszty tej inwestycji przejęło na siebie miasto, a większa część została sfinansowana z funduszy Unii Europejskiej. Przeniesiony budynek został wiernie odtworzony z dbałością o szczegóły. Należało jedynie dostosować projekt, aby budynek wcześniej ustawiony na skarpie usadowić na płaskim terenie. Dzięki temu, wartościowy obiekt zabytkowy doczekał się gruntownego remontu z dbałością o zachowanie detalu architektonicznego, zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz.

W roku 1981 miała w Elblągu jeszcze jedna translokacja. Był to kościół bł. Doroty z Mątów przy ulicy Rawskiej. Został on przeniesiony ze wsi Kaczynos. Co ciekawe, była to już druga wycieczka tego kościoła. Pierwsza miała miejsce w roku 1888, w obrębie samej wsi. Z powodu podmycia kościoła obiekt rozebrano i pobudowano od nowa z zachowaniem oryginalnej formy budynku, ale niekoniecznie z tego samego materiału. Ponadto dobudowano do kościoła wieżę i zakrystię.
 
Przy okazji translokacji do Elbląga, za kościołem wybudowano plebanię, która także jest obiektem przeniesionym. Jest to przeniesiony ze wsi Królewo XVIII-wieczny dwór rodziny Stormer. W tym wypadku rekonstrukcję budynku potraktowano dość swobodnie bez dbania o szczegóły, np. takie jak zamiana stylu z porządku korynckiego na joński, gładkie tynki w miejsce boniowania itp.  

Na koniec chciałbym opisać jeden z najciekawszych przykładów translokacji w Polsce. Wiązało się to tym razem z obróceniem budynku. W związku z budową osiedla mieszkaniowego w okolicy placu Żelaznej Bramy w Warszawie, w 1970 roku, w celu zamknięcia historycznej osi urbanistycznej, tzw. Osi Saskiej, Pałac Lubomirskich został obrócony o kąt 74°, aby usytuować budynek prostopadle do osi. Budynek miał wymiary 16,0 x 65,0 m, kubaturę 20 260 m3, masę ok. 8000 t.
 
Tego typu translokacje polegają na odcięciu budynku od jego fundamentu i przetoczeniu obiektu na specjalnych wałkach na wcześniej przygotowany nowy fundament. 
Poniżej znajdują się linki do fotografii przedstawiających dwie ciekawe translokacje:
  • Budynek biblioteki na pierwotnym miejscu
  • Bliźniaczy budynek seminarium
ilość zdjęć 11 dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW
Komentarze (0)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarzbądź pierwszy!
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.