› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
Ludzie jesteście nauczeni cholernego dziadostwa !!!! Każdy chce isc do domu a skoro kasjerka... ~ XxxOtto, dokładnie. Gdyby nie ludzie, którzy przyjechali tu z Pasłęka, Braniewa i innych... ~ księgowyprawie kazdy elblążanin po studiach ,a w wieku produkcyjnym jest trochę zakompleksony , że tu... ~ ottoPrzyjechałem tu z Gdyni. To nie jest miasto z topu wyścigu szczurów, ale tu jest spokojniej,... ~ JaroSławekBo codziennie rano i wieczorem przytulam się do żony, a ona nigdzie wyjeżdzać nie chce :( ... ~ WKBo po 42 latach pracy już brak sił i chęci ~ Benek... ~ Andrzej z Elbląga Nie wyjeżdżamy, bo nie mamy pieniędzy na bilety :) A tak na poważnie to najpierw trzeba trochę... ~ kacperPrzestańcie te przeterminowane badania przeklejać. Od zeszłego roku mieszkańców przybywa,a... ~ hdNic nie trzyma, a wręcz wszystko wypycha np. kolesiostwo, układy, pogarda Januszy byznesu dla... ~ ddBo tu się można...porządnie wyspać. ~ Śpiący,zmeczonygdybym nie przeczytał tekstu od początku do końca to bym się nie wypowiadał. W tekście jest... ~ jesiotr do Olimp"ale znaczna grupa mylnie umieszcza go w województwie pomorskim (12,8%)" - i to jest właśnie... ~ Do_pomorskiegoProponuję po Starym Mieście rozlokować różne figury z Piekarczykiem -w różnych strojach i... ~ fadsjeśli dobrze kojarzę, to jednym ze zdecydowanie najczęstszych wskazań osób spoza Elbląga... ~ jesiotrDo papugarni jeżdżę bardzo często do gdańska, bardzo żałuję że nie ma takiego miejsca w... ~ UveŚwietny pomysł ja rownież mam nadzieję zę w Elblagu powstanie papugarnia, to na prawde urocze... ~ MSMało zdjęć budynku Kompanii Dowodzenia (za moich czasów tak sie to nazywało zwyczajowo), poza... ~ Jesion 02-03

Większy problem z mieszkańcami, niż z dzikami

› zagrożenia i utrudnienia ponad rok temu    15.02.2016
Mateusz Milanowski
komentarzy 0 ocen 1 / 100%
A A A
 fot. Bartłomiej Ryś

Z roku na rok zmniejsza się liczba zgłoszeń o pojawiających się w mieście dzikach. Z pewnością jest to efekt budowy ogrodzeń w miejscach, gdzie dochodziło do takich zdarzeń. Jednak najczęściej okazuje się, że to mieszkańcy sami są sobie winni, bo świadomie lub nie, zapraszają dziki do siebie.

Policjanci i strażnicy miejscy każdego roku odnotowują kilkadziesiąt przypadków interwencji związanych z dzikimi zwierzętami. Zwykle interwencja polega na asystowaniu podczas wędrówek zwierząt, ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa napotykanych przechodniów. Do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w 2014 roku trafiło 65 zgłoszeń tego rodzaju, a w 2015 roku już zaledwie 17.

Najczęściej do takich incydentów dochodzi w trakcie okresu zimowo-wiosennego. Dlaczego? Odpowiedź nie tylko wydaje się, ale jest również bardzo prosta. Zwierzęta w tym czasie szukają pokarmu, który zamiast znaleźć w lesie, wyczuwają w mieście. Warto wiedzieć, że dziki mają słaby wzrok, jednak posiadają niezwykle wyczulony słuch i węch. Bez większych problemów są w stanie wyczuć pożywienie z odległości około 500 metrów.

Oczywiście jest wiele możliwości rozwiązania tego problemu. Wśród najczęściej stosowanych są: przeganianie zwierząt, odstrzał, odłowienia doraźne po wejściu między zabudowania oraz ogrodzenie terenu. Można by powiedzieć, że rozwiązania dobre, gdyby nie fakt, że brakuje tutaj edukacji mieszkańców. To właśnie dzięki ich zachowaniom pojawiają się dzikie zwierzęta oraz szczury i gołębie. Zatem, w większości przypadków pretensje możemy mieć sami do siebie.

Wyrzucane resztki jedzenia skutecznie zachęcają dziką zwierzynę do wejścia w zabudowaną przestrzeń miasta, a ta przyzwyczaiła się do obecności ludzi. W większości przypadków bagatelizują spotkanych mieszkańców, chociaż niebezpiecznie może być, kiedy pojawi się locha wraz z młodymi, która bywa bardzo agresywna. Oczywiście, najtrudniej jest zmienić przyzwyczajenia mieszkańców związane z wyrzucaniem jedzenia, zatem najlepszym rozwiązaniem okazała się budowa ogrodzenia o długości 180 metrów, na granicy między zalesionym terenem, a Zespołem Szkół nr 1 oraz Spółdzielnią Mieszkaniową „Nad Jarem”.

Obecnie jest to skuteczne rozwiązanie, które uniemożliwia zwierzętom wejście między zabudowania. Jednak, to czy będzie ono trwałe, zależy przede wszystkim od mieszkańców. Potwierdzeniem tego może być statystyka, która pokazuje, że najwięcej zgłoszeń dotyczących przebywania dzikich zwierząt na terenach miasta odnotowanych zostało Nad Jarem. Dla porównania, w okolicach Bażantarni było pięć razy mniej tego rodzaju incydentów.

 

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW
Komentarze (0)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarzbądź pierwszy!
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.