› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
A1 - Energa
Ja też wyjeżdzam wkrótce. Wybrałam naukę na wsb wiec tym samym sie pzreprowadzam blizej... ~ Ewato chyba po to aby kilku durniów mogło sie pościgać skuterami wodnymi po rzece stwarzając... ~ alejandrofajnie , że powstaje taka inwestycja , ale dlaczego w takim miejscu ??? ~ elgPomysł fajny. Powstanie także dzięki pieniądzom z kieszeni naszej lokalnej firmy. Kwota dotacji... ~ elblążaninPrzed wyborami jak grzyby po deszczu wyrastają różne pomysły dzięki wsparciu lub znajomością... ~ wodnikSpytajcie ich gdzie jest basen przy Sadowej. Czytałem o tym jakieś.. nie wiem, 10 lat temu? ~ nieOszołomomGratuluje Panie Marcinie, wreszcie realizacja pomysłu sprzed lat. W Elblągu wreszcie włodarze... ~ MarkkPomysł fajny ale durne miejsce, przy drugim moście niskim to jeszcze jakoś te nowoczesne... ~ Złe miejscetak zamienić spłacając dług , za 200 tysi mozna mieć mieszkanie całkiem spoko w ciekawej... ~ robinchuCiekawe tylko dlaczego platformowcy w Elblągu podnieśli czynsze w komunałach. Czyżby miało... ~ gośćWłaśnie dzisiaj wszedłem do sklepu Biedronka przy ul Warszawskiej w Pułtusku 2 minuty przed 21.... ~ byk" aleja i Aleje Jak powinno się pisać nazwę ulicy: Aleja Niepodległości czy też aleja... ~ ulica, aleja, placCzłowieka uczciwego wyrzucą na bruk a takich pijusów trzymają latami z czego on to zapłaci do... ~ ObywatelCiężko spojrzeć w krs spółki z Sopotu i zobaczyć, że to Ci sami co mają firmę NEGOCJATOR u... ~ NEGOCJATORWreszcie. Niech jeszcze zajmie się inwestor kamienicą przy poczcie. ~ elNajlepsza wiadomość jaką mogłem usłyszeć. Balsam dla duszy, radość dla ciała. Hurrraaa!!! ~ Pedro Super sprawa , teraz pora na niekonczony od lat obiekt przy zbiegu Kowalskiej –... ~ ottoRóg wigilijnej ze starym rynkiem jeden niedokończony budynek tam stoi i to na pewno o ten chodzi... ~ Abecadło

Większy problem z mieszkańcami, niż z dzikami

› zagrożenia i utrudnienia ponad rok temu    15.02.2016
Mateusz Milanowski
komentarzy 0 ocen 1 / 100%
A A A
Większy problem z mieszkańcami, niż z dzikami fot. Bartłomiej Ryś

Z roku na rok zmniejsza się liczba zgłoszeń o pojawiających się w mieście dzikach. Z pewnością jest to efekt budowy ogrodzeń w miejscach, gdzie dochodziło do takich zdarzeń. Jednak najczęściej okazuje się, że to mieszkańcy sami są sobie winni, bo świadomie lub nie, zapraszają dziki do siebie.

Policjanci i strażnicy miejscy każdego roku odnotowują kilkadziesiąt przypadków interwencji związanych z dzikimi zwierzętami. Zwykle interwencja polega na asystowaniu podczas wędrówek zwierząt, ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa napotykanych przechodniów. Do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w 2014 roku trafiło 65 zgłoszeń tego rodzaju, a w 2015 roku już zaledwie 17.

Najczęściej do takich incydentów dochodzi w trakcie okresu zimowo-wiosennego. Dlaczego? Odpowiedź nie tylko wydaje się, ale jest również bardzo prosta. Zwierzęta w tym czasie szukają pokarmu, który zamiast znaleźć w lesie, wyczuwają w mieście. Warto wiedzieć, że dziki mają słaby wzrok, jednak posiadają niezwykle wyczulony słuch i węch. Bez większych problemów są w stanie wyczuć pożywienie z odległości około 500 metrów.

Oczywiście jest wiele możliwości rozwiązania tego problemu. Wśród najczęściej stosowanych są: przeganianie zwierząt, odstrzał, odłowienia doraźne po wejściu między zabudowania oraz ogrodzenie terenu. Można by powiedzieć, że rozwiązania dobre, gdyby nie fakt, że brakuje tutaj edukacji mieszkańców. To właśnie dzięki ich zachowaniom pojawiają się dzikie zwierzęta oraz szczury i gołębie. Zatem, w większości przypadków pretensje możemy mieć sami do siebie.

Wyrzucane resztki jedzenia skutecznie zachęcają dziką zwierzynę do wejścia w zabudowaną przestrzeń miasta, a ta przyzwyczaiła się do obecności ludzi. W większości przypadków bagatelizują spotkanych mieszkańców, chociaż niebezpiecznie może być, kiedy pojawi się locha wraz z młodymi, która bywa bardzo agresywna. Oczywiście, najtrudniej jest zmienić przyzwyczajenia mieszkańców związane z wyrzucaniem jedzenia, zatem najlepszym rozwiązaniem okazała się budowa ogrodzenia o długości 180 metrów, na granicy między zalesionym terenem, a Zespołem Szkół nr 1 oraz Spółdzielnią Mieszkaniową „Nad Jarem”.

Obecnie jest to skuteczne rozwiązanie, które uniemożliwia zwierzętom wejście między zabudowania. Jednak, to czy będzie ono trwałe, zależy przede wszystkim od mieszkańców. Potwierdzeniem tego może być statystyka, która pokazuje, że najwięcej zgłoszeń dotyczących przebywania dzikich zwierząt na terenach miasta odnotowanych zostało Nad Jarem. Dla porównania, w okolicach Bażantarni było pięć razy mniej tego rodzaju incydentów.

 

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW
Komentarze (0)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarzbądź pierwszy!
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.