› OGŁOSZENIA
› FIRMY
› ARTYKUŁY
ERCE A dlaczego nie Jarosława przepraszam Lecha Kaczyńskiego.? ~ er ceOby Pisiory nie wyskoczyły z nazwą im. wielkiego, małego prezydenta! ~ Jaaneka może Lecha Kaczyńskiego???? jakiego stulecia przecież szkopy zajebały elbląg po I rozbiorze... ~ elblążaninBardzo dobra nazwa. Szacun dla prezydenta! ~ człowiek od pizzyNie głosowałem na Wróblewskiego, ale ten jego pomysł z nazwą wiaduktu popieram. ~ Tomek888 lat temu było 3 razy mniej zadłużonych, czy to wiele nie mówi?,a co na to PiS z dobrej... ~ EuPiCzy jakiś urzędnik może wytłumaczyć w jaki sposób można doprowadzić do stutysięcznego... ~ ???Interesuje mnie kilka mieszkań ze splace zadłużenie i je przejmie jak to zrobić ktoś cos... ~ Spłace dług Ty człowieku zasuwas po 12 h 6 dni w tygodniu żeby opłacić stacje a miasto ma tyle lokali ze by... ~ 21 wiek a nie komuna ;-) Niektórzy muszą pracować z nadgodzinami i w weekendy żeby nie mieć zadłużenia a patologia... ~ Dośćprzy tej ulicy jest chyba 5 takich samych bloków, a tylko ten tak wygląda, to chyba świadczy o... ~ m&mNie rozumiem, jak wspolnota ma pretensje sama do siebie? Prosze wziac kredyt i robic remont, a nie... ~ Elblazaninto jest luksus, Bema 33 klatka szok ~ mama"Nie ma domofonu więc co rusz nocuje na klatce bezdomny. Boimy się czy nie zaprószy ognia" W... ~ DonDenie gadajcie glupot mieszkania w srodku sa extra chyba ze ktos nie dba to ze troche tynku odpada to... ~ masakraco za glupoty po prostu chca zeby im blok wyrementowac mieszkalem tam wiele lat nie dawno sie... ~ aaaaaaaaasZebrać się w kupę,zrobić zebranie,ustalić reguły remontu u gitara. Prezes pomoże,tylko... ~ Skutki kupna mieszkania na własność Pni MK niedługo będą wybory samorządowe i trzeba sie pokazać że coś się robi? ~ dodo

Większy problem z mieszkańcami, niż z dzikami

› zagrożenia i utrudnienia ponad rok temu    15.02.2016
Mateusz Milanowski
komentarzy 0 ocen 1 / 100%
A A A
 fot. Bartłomiej Ryś

Z roku na rok zmniejsza się liczba zgłoszeń o pojawiających się w mieście dzikach. Z pewnością jest to efekt budowy ogrodzeń w miejscach, gdzie dochodziło do takich zdarzeń. Jednak najczęściej okazuje się, że to mieszkańcy sami są sobie winni, bo świadomie lub nie, zapraszają dziki do siebie.

Policjanci i strażnicy miejscy każdego roku odnotowują kilkadziesiąt przypadków interwencji związanych z dzikimi zwierzętami. Zwykle interwencja polega na asystowaniu podczas wędrówek zwierząt, ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa napotykanych przechodniów. Do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w 2014 roku trafiło 65 zgłoszeń tego rodzaju, a w 2015 roku już zaledwie 17.

Najczęściej do takich incydentów dochodzi w trakcie okresu zimowo-wiosennego. Dlaczego? Odpowiedź nie tylko wydaje się, ale jest również bardzo prosta. Zwierzęta w tym czasie szukają pokarmu, który zamiast znaleźć w lesie, wyczuwają w mieście. Warto wiedzieć, że dziki mają słaby wzrok, jednak posiadają niezwykle wyczulony słuch i węch. Bez większych problemów są w stanie wyczuć pożywienie z odległości około 500 metrów.

Oczywiście jest wiele możliwości rozwiązania tego problemu. Wśród najczęściej stosowanych są: przeganianie zwierząt, odstrzał, odłowienia doraźne po wejściu między zabudowania oraz ogrodzenie terenu. Można by powiedzieć, że rozwiązania dobre, gdyby nie fakt, że brakuje tutaj edukacji mieszkańców. To właśnie dzięki ich zachowaniom pojawiają się dzikie zwierzęta oraz szczury i gołębie. Zatem, w większości przypadków pretensje możemy mieć sami do siebie.

Wyrzucane resztki jedzenia skutecznie zachęcają dziką zwierzynę do wejścia w zabudowaną przestrzeń miasta, a ta przyzwyczaiła się do obecności ludzi. W większości przypadków bagatelizują spotkanych mieszkańców, chociaż niebezpiecznie może być, kiedy pojawi się locha wraz z młodymi, która bywa bardzo agresywna. Oczywiście, najtrudniej jest zmienić przyzwyczajenia mieszkańców związane z wyrzucaniem jedzenia, zatem najlepszym rozwiązaniem okazała się budowa ogrodzenia o długości 180 metrów, na granicy między zalesionym terenem, a Zespołem Szkół nr 1 oraz Spółdzielnią Mieszkaniową „Nad Jarem”.

Obecnie jest to skuteczne rozwiązanie, które uniemożliwia zwierzętom wejście między zabudowania. Jednak, to czy będzie ono trwałe, zależy przede wszystkim od mieszkańców. Potwierdzeniem tego może być statystyka, która pokazuje, że najwięcej zgłoszeń dotyczących przebywania dzikich zwierząt na terenach miasta odnotowanych zostało Nad Jarem. Dla porównania, w okolicach Bażantarni było pięć razy mniej tego rodzaju incydentów.

 

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW
Komentarze (0)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarzbądź pierwszy!
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.